Adam Gruszka został bacą, kiedy nikt już nie chciał hodować owiec a ostatnie stado wypasane przez bacę Strzałkę na Prusowie wraz z ostatnim łosodem przestało istnieć.
Był rok 2001. Wnuk bacy Andrzeja Krzusa postanowił, że nie dopuści do zaginięcia tradycji swoich przodków. Nabył owce i ogłosił po wsi, że teraz on będzie kultywował to starodawne zajęcie. Zaczął najpierw wypasać na Hali Boraczej, potem na Prusowie, Cukiernicy, Suchej Górze, Bucioryskach i na Redykalnej. Dziś wypasa 300 owiec należących do kilku hodowców z Żabnicy i Ciśca.
Baca Gruszka należy do pierwszych, którzy otrzymali unijny certyfikat potwierdzający prawo wyrobu oscypka, redykołki i bryndzy. Jego produkty należą do najlepszych na Żywiecczyźnie.
Wędrując po Halach Beskidu Żywieckiego warto odwiedzić jego bacówkę.







